W Imielinie rośnie

W Imielinie rośnie

1 wyświetlaj
0

Z roku na rok, rośnie poziom festiwalu, którego dyrektorem jest gitarzysta Grzegorz Kapołka. IX Imielin Blues Festival, który odbył się w dniach 17 i 18 listopada br. w imielińskiej „Sokolni”, przyciągnął fanów bluesa z różnych stron.

Do zmagań konkursowych jury w składzie Grzegorz Kapołka, Mirosław Rzepa i Roman Jochymczyk, zaprosiło cztery zespoły spośród sześciu, które wyraziły chęć uczestnictwa. Sobotni wieczór rozpoczęto od wręczania pamiątkowych podziękowań osobom, które wsparły organizatorów festiwalu, po czym nagrodzono laureatów. Zespół Znaki Czasu zajął w ocenie jury czwarte miejsce. Koncert laureatów rozpoczęli zdobywcy trzeciego miejsca, zespół Right Now Blues, który wykonał m.in. swój autorski utwór „Obrazowy sen”. Spodobali się na tyle, że już oni rozpoczęli wieczór bisów.

Po nich wystąpili zdobywcy drugiego miejsca, zespół Black Pin z Rybnika. Po zeszłorocznym trzecim miejscu, przyjechali do Imielina ponownie i tym razem udało się skoczyć o jedno oczko. Gitarzyści zespołu śpiewali na zmianę i w czwartej piosence „Trzeba marzyć”, śpiewanej na bis, pokazali, że marzenia się spełniają, tylko czasem trzeba im trochę pomóc. Zwycięzcy tegorocznej edycji festiwalu, co też w pewien sposób świadczy o jego poziomie artystycznym, został zespół Toten Blues z pochodzącym z Będzina Wojtkiem Gruszczyńskim, który w drugiej edycji programu „The Voice Of Poland” w 2013 roku reprezentował drużynę Marka Piekarczyka. Także w „Sokolni” melomani mieli okazję wysłuchać jego wersji „Isn’t She Lovely” z repertuaru Steviego Wondera. Po takim wstępie publiczność rozgrzewała śląsko – zagłębiowska formacja Blues Bazar z gitarzystą Patrykiem Filipowiczem  i śpiewającym harmonijkarzem Markiem Buczyńskim. Ich tradycyjny chicagowski blues oraz ciekawa interpretacja standardów wypełniają dwie nagrane płyty „Bez strat” i „Droga płyta”, które można było nabyć podczas festiwalu.

Zwieńczeniem pierwszego dnia, był koncert legendy polskiej sceny bluesowej, jubilatów ze Zdrowej Wody. To już 30 lat goszczą na największych bluesowych i rockowych festiwalach w Polsce i 30 lat temu zostali laureatami Rawy Blues Festival. Od początku grupa jest także kojarzona z Jurkiem Owsiakiem i Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, a w swoim składzie mieli też członka zespołu Dżem, Krzysztofa Toczko „pARTyzanT”-a. Zespół oprócz starych utworów promował także swoją ostatnią płytę „W tunelu”.

Dwa niedzielne festiwalowe koncerty, to występ śląskiego bluesmana Bogdana Rumiaka, organizatora Żorskiego aMOK-u Bluesowego, który zaprezentował się ze swoim Triem, oraz na finał występ Chaza De Paolo z zespołem. Chaz to amerykański gitarzysta i wokalista, grający elektrycznego bluesa z rockowym zadziorem. Jego występ, to naładowane energią show. W trakcie koncertu potrafi zejść ze sceny, by porywać do wspólnej zabawy publiczność. Jego opanowanie instrumentu sprawia, że dźwiękami się z pasją potrafi bawić. W Polsce , m.in. w Tychach, dał się już poznać podczas wspólnego tournée z Leonem Hendrixem, bratem legendy rocka Jimiego Hendrixa. Dyrektor festiwalu i przewodniczący jury w jednej osobie, Grzegorz Kapołka nie byłby sobą, gdyby długo się musiało go prosić o wyjście na scenę z gitarą, to też wspólne jamowanie z Bogdanem Rumiakiem było wartością dodaną festiwalu, a wspólna gra z Chazem De Paolo, to już w ogóle było coś jednorazowego. Zarówno miłośnicy bluesa, wypełniający imielińską „Sokolnię”, jak i wręczający nagrody laureatom burmistrz Imielina Jan Chwiędacz i dyrektor MCK-u Jadwiga Mikunda, wiedzą, że zdobywający sławę festiwal stworzony przez Grzegorza Kapołkę, jest gwarancją na dobre spędzenie czasu, zatem pozostał rok na przygotowanie jubileuszowego, X festiwalu, więc warto trzymać kciuki, by zaskoczył atrakcyjnym zestawem wykonawców.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

O autorze

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.