Pięć lektur, które warto przeczytać

Pięć lektur, które warto przeczytać

1 wyświetlaj
0

Choć mało znane, są niezwykle wartościowe. Mowa tutaj o książkach opisujących skomplikowane, górnośląskie dzieje, które z różnych powodów nie mają siły przebicia i docierają do niewielkiej liczby czytelników. Te pięć prac, których krótkie charakterystyki mogą Państwo poniżej przeczytać, to właśnie takie dzieła – cenne, a praktycznie nieznane.

Przypadek sprawił, że wszystkie te książki są w mniejszym lub większym stopniu związane z wojnami, które w minionym wieku sprowadziły na górnośląskie rodziny mnóstwo cierpień. Jeśli ktoś szuka odpowiedzi na różne, nurtujące go pytania związane z tym okresem w historii, na kartach tych lektur z pewnością znajdzie odpowiedzi przynajmniej na część z nich. I żeby być uczciwym, od razu zaznaczam – książki te nie wiele mają wspólnego z tak popularną dzisiaj poprawnością polityczną.

  1. Unicestwieni przez wojnę i kłamstwo 1939-1955 – Rafał Bula

Rzadko można spotkać się z tak szczegółowym opisem wojennej zawieruchy na terenie tak małej gminy, jaką jest Chełm Śląski. Autor tej książki, dzięki bardzo dobrej znajomości języka niemieckiego, dotarł do wielu trudno dostępnych źródeł. W kolejnych rozdziałach opisuje on nie tylko przebieg działań zbrojnych w okolicy Chełmu Śląskiego, ale stara się przywrócić pamięć o tych, którzy ubrani w różne mundury ginęli na frontach II wojny światowej.

Język tej książki pozbawiony jest zbędnych emocji, dzięki czemu czytelnik ma szansę maksymalnie obiektywnie poznać historię jej bohaterów. Co ważne, autor sporo miejsca poświęcił żołnierzom niemieckim i rosyjskim, którzy przetoczyli się przez okolicę. Jak zaznaczył przy tych drugich „byli wśród nich różni ludzie”. Na mnie osobiście największe wrażenie wywarł opis mordu dokonanego przez radzieckich sołdatów, którzy po pijanemu rozstrzelali 44 jeńców niemieckich. Bardzo rzadko można natrafić na tak szczegółowy opis zbrodni, których na dobrą sprawę dopuszczały się na Śląsku obie strony tego konfliktu.

  1. Duchy Wojny – Alojzy Lysko

Sześciomorowa powieść historyczna napisana mową śląską. Autor stara się odtworzyć na jej kartach tragiczną historię jego rodziny, która w wyniku wojny została okaleczona. Bohaterem czterech pierwszych części jest Alojz Ochman, ojciec autora, który siłą powołany do Wehrmachtu zginął w styczniu 1944 roku na stepach Ukrainy. Piąta część opowiada o losach żony Alojzy, która po śmierci męża sama musiała wychowywać syna i pracować na utrzymanie domu. Ostatnia część poświęcona jest weteranom, którzy zmagali się po wojnie z kalectwem.

Kiedyś spotkałem się z zarzutem, że „Duchy Wojny” są zakłamane, bo pan Lysko wymyślił sobie ich fabułę na podstawie kilku zachowanych dokumentów i zdjęć. Niestety, osoba, która tak twierdzi raczej nie ma pojęcia na temat literatury i nie wie czym jest powieść historyczna. Poza tym, wczytując się w tomy i czytając ze zrozumieniem pro- i epilogi można się dowiedzieć, że pisanie tej sagi poprzedziły lata zbierania archiwaliów, rozmów z uczestnikami tamtych wydarzeń, a także wizyta autora we wsi Jamki na Ukrainie, gdzie autor odnalazł po latach mogiłę ojca. Ba, mało tego trzymał w rękach jego czaszkę przed jej ponownym pochówkiem, tym razem już w godziwych okolicznościach, na cmentarzu wojennym.

Pomimo pewnych nieścisłości, na przykład błędnie podpisanych fotografii, warto przeczytać całą tę sagę, która w dramatycznych opisach zawiera kwintesencję tego, czym jest wojna – wielkim, bezgranicznym cierpieniem. Godne polecenia szczególnie tym, którzy z różnych, ideowych pobudek chcieliby wzniecić konflikt z naszymi sąsiadami.

  1. Dom modlitwy. Na chwałę Bogu i dla zbawienia ludzkich dusz. – Urszula Chrobok Sztoler, Grzegorz Sztoler

Co ciekawego może być w książce opisującej historię parafii? – można się zapytać spoglądając na okładkę książki wydanej z okazji jubileuszu 70-lecia zakończenia budowy kościoła w Międzyrzeczu. Ano, wbrew pozorom lektura ta to nie zbiór suchych faktów, ale źródło wielu ciekawostek dotyczących lokalnej historii. Zaczynając czytać tę książkę nie przypuszczałem, że można tak ciekawie opisać zmagania ludzi, którzy postanowili wybudować swoją własną świątynię.

Autorzy, przygotowując materiały źródłowe na potrzeby pisania stanęli na wysokości zadania i zajrzeli praktycznie wszędzie – do starej prasy i archiwów: archidiecezjalnego w Katowicach, parafialnego, państwowego w Katowicach itd. Uzyskane informacje uzupełnione zostały licznymi rozmowami z ludźmi, którzy pamiętali czasy budowy świątyni – efekt pracy państwa Sztolerów robi wrażenie.

Z książki można się między innymi dowiedzieć, że międzyrzeccy katolicy byli dawniej „w niewoli” parafii z Miedźnej, do której od wieków należeli. Droga do tamtejszego kościoła biegła krętymi, leśnymi ścieżkami, które w deszczowych porach roku zamieniały się w jedno, wielkie błoto. Proboszcz Okrent wiedział o tym, ale był bardzo nieprzychylnie nastawiony do tej secesji, bo wiązałaby się ona ze zmniejszeniem wpływów do parafialnej kasy. Ostatecznie musiał on jednak odpuścić. A to tylko jedna z wielu ciekawostek, które znaleźć można w tej książce.

  1. Świadkowie cierpienia i śmierci w Lędzinach 1939-1955. Obozy i podobozy podczas wojny i po wojnie. – Rafał Bula

Temat obozów na Górnym Śląsku podczas wojny i po niej poruszany jest dość rzadko, a jeśli już, to mówi się o nim w kontekście Tragedii Górnośląskiej z 1945 roku. Tymczasem nie wielu mieszkańców naszego powiatu wie, że po całej okolicy porozsiewane były różnego rodzaju kacety, w których cierpiały tysiące ludzi.

Temat ten podjął nie kto inny, jak Rafał Bula, który dogłębnie zbadał i opisał dzieje obozów, których w regionie najwięcej było w okolicy Lędzin. Miejsce ich ulokowania w tej niewielkiej miejscowości nie było przypadkowe, ponieważ to tutaj w planach nazistów miała przebiegać autostrada łącząca Gliwice z Krakowem, kanał łączący Odrę z Wisłą, a także nowa kopalnia. Jako że młodych obywateli III Rzeszy (w tym Ślązaków) powołano do Wehrmachtu, kogoś trzeba było wysłać do pracy i najlepiej było tę lukę „zapchać” robotnikami przymusowymi oraz jeńcami wojennymi. Przykładowo przy lędzińskiej kopalni funkcjonował obóz dla jeńców radzieckich (R-188), a także podobóz KL Auschwitz-Birkenau (Gunther III).

Książka, jak chyba wszystkie dzieła tego autora, napisana jest solidnie, nie ma w niej zbyt rozemocjonowanego języka. Dopełnieniem testu są unikatowe fotografie, przedstawiające na przykład obóz dla jeńców rosyjskich na Golcówce w Imielinie. Tak jak w przypadku książki o wojennych epizodach w Chełmie Śląskim, trudno doszukiwać się jakichś mankamentów tego opracowania.

  1. Ożywieni przez miłość i pamięć. Ofiary wojen 1914-1918 i 1939-1945 z Nowego Bierunia i okolic. – Henryk Ganobis, Alojzy Lysko

Bieruń przez lata pozbawiony był publikacji, która w całościowy sposób „rozprawiałaby się” z XX-wiecznymi konfliktami, które tak skrzywdziły jego mieszkańców. O ile Bieruń Stary dalej czeka na taką pracę, o tyle Nowy ma ją dzięki uporowi dwóch regionalistów, którzy materiały do niej zbierali latami.

Książka Alojzego Lysko i Henryka Ganobisa to zbiór życiorysów, opowiadań, licznych zdjęć i dokumentów, za pomocą których czytelnik może poznać, jak wyglądało życie Ślązaków w pierwszej połowie XX wieku w tej niewielkiej, nadwiślańskiej miejscowości. Oprócz dramatycznych opisów walk, w oczy rzucają się liczne fotografie, na których widać, jak wyglądał dawny Nowy Bieruń. Rzecz o tyle cenna, że wielu z uwiecznionych na zdjęciach budynków dawno już nie ma.

Spośród wszystkich tych wspominek jedna bardzo zapadła mi w pamięci. Opowiada ona historię Tomasza Palki z Czarnuchowic, który podczas powstań śląskich i plebiscytu był członkiem tzw. Warty Gminnej, która z upoważnienia Międzysojuszniczej Komisji Rządzącej i Plebiscytowej dbała o porządek na wsiach. Zadaniem Palki było patrolowanie wałów Wisły, przez które przechodziły na śląską stronę różnego rodzaju bandy grabieżców. Na jego nieszczęście pełnił on swoją służbę zbyt sumiennie, za co 27 sierpnia 1921 roku został skrytobójczo zastrzelony. Co niezwykle smutne, jego zabójca nigdy nie został ukarany, choć nowe, polskie władze miały wiedzieć kim był ów człowiek.

Tekst i reprodukcje okładek książek – Przemysław Żołneczko

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.