Opole: Historia piosenką pisana

Opole: Historia piosenką pisana

1 wyświetlaj
0

W sobotę 20 stycznia br. miało miejsce pierwsze w tym roku spotkanie wyjazdowe w ramach realizowania projektu „Historia Śląska Widziana Inaczej”. Po zapoznaniu się z Pszczyną – stolicą Księstwa Pszczyńskiego, Raciborzem – stolicą Księstwa Raciborskiego, Wrocławiem jako stolicy całego Śląska, przyszła pora na Opole, historycznej stolicy Górnego Śląska.


Podopieczni historyka Tomasza Wrony i redaktor Stanisławy Warmbrand w drodze do Opola zatrzymali się w Gliwicach, by zapoznać się z kulturą żydowską w Domu Pamięci Żydów Górnośląskich. Ten oddział gliwickiego muzeum mieści się w odrestaurowanym domu przedpogrzebowym, gdzie w dużej mierze dzięki współpracy wolontariuszy, pielęgnuje się pamięć o społeczności żydowskiej, tworzącej górnośląski krajobraz od czasów średniowiecza po czasy współczesne.


Kolejnym celem podróży stało się Muzeum Polskiej Piosenki mieszczące się przy Amfiteatrze Tysiąclecia, miejscu, gdzie odbywają się coroczne festiwale piosenki. Opole to także innego rodzaju stolica. Od 1963 roku jest nazywane Stolicą Polskiej Piosenki. Nowoczesne, w większości multimedialne prezentacje, pozwalają w tym powstałym w 2016 roku przybytku, zapoznać się z tym, co tak naprawdę towarzyszy nam przez całe życie. Któż nie podśpiewuje sobie czasami ulubionych piosenek, nie nuci melodii przypominających z nostalgią miłe momenty życia nie tylko historykom. W muzeum przedstawiono historię polskiej piosenki od lat dwudziestych ubiegłego wieku po czasy współczesne. Z perspektywy czasu z przymrużeniem oka ogląda się stare materiały filmowe Polskiej Kroniki Filmowej z charakterystyczną szyderczą narracją czy to dotyczącą polskiego big-beatu, czy festiwali w Jarocinie. Kto się czuł na siłach, mógł swoje wokalne umiejętności zapisać w kabinie i wysłać na pocztę mailową, podobnie jak swój wizerunek w wirtualnym przebraniu scenicznym danego artysty.


Następny przystanek to Muzeum Śląska Opolskiego, a zwłaszcza dział etnograficzny, w którym Tomasz Wrona czuje się jak ryba w wodzie. Na przykładzie ekspozycji dotyczących wsi, czy też roku obrzędowego, przedstawił mnogość podobieństw do rzeczy znanych z terenów Śląska, tych bliższych Mysłowic. Wiele można było się też dowiedzieć o wielokulturowości mieszkańców Opolszczyzny, na którą znaczny wpływ miała emigracja po plebiscycie przeprowadzonym na Śląsku w 1921 roku, jak i po zmianach ustrojowych po 1945 roku i przesiedleniach ze wschodnich terenów Polski. Osobną ekspozycję stanowiły z kolei pamiątki po Ślązakach rozsianych po całym świecie, w tym też o tych znanych z westernów Józefa Kłyka, którzy do Teksasu trafili z Płużnicy Wielkiej koło Strzelc Opolskich, tworząc osadę Panna Maria. Pośród licznych eksponatów, można było wypatrzeć i takie ciekawostki, jak np. radziecki paszport dla kobyły. Chociaż aktualnie jest w trakcie remontu, to niemałe wrażenie zrobiła na zwiedzających opolska katedra pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, a zwłaszcza możliwość dotknięcia relikwii Świętego Krzyża, które to otrzymane w podarunku od św. Emeryka, biskup wrocławski przekazał kościołowi w 1024 roku.


Po wolnym czasie spędzonym na opolskim rynku grupa powróciła do Mysłowic.
Poznawanie historii, tej odległej, jak i nieco nowszej, potrafi fascynować, zarówno na miejscu, jak i na wyjeździe. Kolejne spotkanie pasjonatów historii odbędzie się 9 lutego br. na plebanii w Mysłowicach – Kosztowach, gdzie będzie okazja poznać historię tej południowej mysłowickiej dzielnicy.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

O autorze

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.