Lędziny: Felieton – Kontynuacja czy nowe otwarcie?

Lędziny: Felieton – Kontynuacja czy nowe otwarcie?

1 wyświetlaj
2

Lędziny czeka w niedzielę wyborcza dogrywka. Z pięciu kandydatów została dwójka. Wśród nich urzędujący burmistrz. Obecny styl sprawowania władzy poparło 48,72 procent głosujących. Reszta, czyli 51,29 procent wyborców pokazało, że oczekuje zmian. Zmiany wyobrażali sobie różnie, dlatego głosy podzieliły się pomiędzy 4 konkurentów burmistrz Krystyny Wróbel. Ale oczekiwanie zmiany jest wspólnym mianownikiem.

Status quo w zaokrągleniu, 49% – obecny styl rządzenia: 51% – zmiana, wynik bardzo wyrównany. Ci, co w I turze głosowali na obecną burmistrz i na Janusza Freitaga, zadanie mają proste. O ile w ciągu dwóch tygodni pomiędzy pierwszym i drugim głosowaniem nie wydarzy się nic spektakularnego, pójdą i powtórzą swój werdykt. Reszta stanie przed poważnym dylematem. Ich kandydaci pierwszego wyboru odpadli, muszą więc dokonać ponownej oceny ubiegających się o funkcję gospodarza miasta. Można, oczywiście, zostać w domu uznając, że najlepszego już nie ma w grze, ale stawka jest wysoka: przed nami pierwsza pięcioletnia kadencja. To wystarczająco dużo czasu, żeby zrobić dla miasta wiele dobrego albo dużo napsuć. Warto więc pofatygować się do lokalu wyborczego drugi raz i ponownie dokonać wyboru.

Co wziąć pod uwagę? Z całym szacunkiem dla finansowego wysiłku kandydatów, nie wielkość bannerów i plakatów czy liczbę ulotek i gadżetów. Bo to o niczym nie świadczy, można się nawet zastanawiać, czy wchodzenie w takie koszta jest wynikiem determinacji czy raczej desperacji.

Co się więc liczy? Na pewno dokonania, przy czym wiadomo, że w sytuacji, gdy rywalizuje urzędujący burmistrz i pretendent do tego fotela, burmistrz, jaki by nie był, listę dokonań będzie miał większą. Nie uwzględniając tej różnicy, można by w zasadzie ustanowić monarchie dziedziczne w większości gmin. Kiedy jednak zestawi się je z możliwościami, jakie mieli obaj kandydaci, wyłania się prawdziwy obraz potencjału człowieka.

Warto też ocenić cechy społeczne kandydatów, ich zdolności współpracy z innymi ludźmi, słuchania ich opinii, konsultowania decyzji, korzystania z wiedzy współpracowników, zjednywania ludzi. Sukces zależy od umiejętności gry zespołowej. Trzeba współpracować w mieście, w powiecie, w województwie. Kto tego nie potrafi, będzie spychać Lędziny na margines. Dlatego warto się zastanowić nad kandydatami w tym kontekście.

Więcej osiągnie też ten, który „da se pedzieć”. Nikt nie wie wszystkiego najlepiej. Nawet burmistrz.

Na co wreszcie postawić: kontynuację tego, co jest czy nowe otwarcie? To pytanie, na które każdy wyborca będzie musiał sobie odpowiedzieć nad kartą do głosowania. Bez względu na ostateczną decyzję ważne jest, żeby zagłosować 4 listopada. Ważne zarówno dla tych, którzy są zadowoleni z obecnego stanu spraw w mieście, jak i dla tych, którzy chcą czegoś innego.

Zdjęcie ilustruje wygląd banerów w obecnej kampanii wyborczej.

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.