Imielin: Najwyższy czas nienawiść zniszczyć w sobie

Imielin: Najwyższy czas nienawiść zniszczyć w sobie

1 wyświetlaj
0

Dla miłośników twórczości Czesława Niemena, Miejskie Centrum Kultury w Imielinie przygotowało 18 lutego br.w Domu Kultury „Sokolnia” koncert zatytułowany „Dziwny jest ten świat”. Bohaterką wieczoru była wokalistka i malarka z Piekar Śląskich, Irmina Barczewska – Garus, a akompaniował jej na fortepianie Szymom Szczot.

Cały ten klimatyczny, o wspominkowym charakterze koncert, prowadził Zbigniew Garus (prywatnie mąż Irminy), który przy okazji prezentacji poszczególnych utworów, przytaczał ciekawostki z biografii Czesława Niemena, oraz fragmenty jego wywiadów udzielanych prasie. Przypomnienie postaci wybitnego artysty, jakim niewątpliwie był Czesław Niemen, zbiegło się z rocznicami jego urodzin (16 luty 1939) i śmierci (17 stycznia 2004).

Jego aktywność sceniczna przypadała na niełatwy okres komuny. Jego trudna droga artystyczna, zmaganie się m.in. z weryfikacją, to przytaczane podczas koncertu ciekawostki, które rozwinięte można zobaczyć w blisko dwugodzinnym filmie dokumentalnym z 2014 roku pt. „Sen o Warszawie”. Chociaż w piosenkach Niemena słuchacz jest przyzwyczajony do mocnego męskiego wokalu, to stonowane aranżacje utworów z początkowego okresu estradowej egzystencji Niemena, w wykonaniu obdarzonej dobrym głosem Irminy, brzmiały świeżo i subtelnie.

W wykonywanym tego wieczora repertuarze choć przeważały utwory z początkowego okresu działalności, to zadbano o różnorodność. Była „Czas jak rzeka”, „Narodziny miłości”, „Ten los, zły los”, „Jednego serca” z kultowej płyty „Enigmatic” po najpóźniejszy z wykonywanych, „Nim przyjdzie wiosna” z 1980 roku. Był „Hymn o miłości” wykonany a capella i „Dobranoc”, dla odmiany zaśpiewany przez Zbigniewa Garusa., dynamiczna „Płonąca stodoła” i „Sen o Warszawie”, który stał się oficjalnym hymnem kibiców Legii Warszawa. Czesław Niemen tworzył nie tylko dla siebie i „Kiedy się dziwić przestanę” jest przykładem piosenki, jaką do swojego repertuaru włączyła Maryli Rodowicz.

Koncert zakończył ponadczasowy utwór z ciągle aktualnym przesłaniem, dedykowany ludziom o wrażliwych sercach, czyli powstały w 1967 roku „Dziwny jest ten świat”. Mądre słowa tego hymnu są ponadczasowe, nie dziwi więc fakt, że i cały koncert został nazwany tak jak tytuł tego utworu, który biorą na swój warsztat kolejne pokolenia wokalistów obu płci.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

O autorze

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone*