Ferdek na dobry początek

Ferdek na dobry początek

1 wyświetlaj
0

Z humorem zainaugurowano nowy sezon artystyczny w imielińskiej „Sokolni”, gdzie 23 września br. na jej scenie z programem zatytułowanym „Żywot człowieka zabawnego” wystąpił popularny aktor teatralny i filmowy Andrzej Grabowski.

Jego talent komiczny sprawił, że często występuje na estradzie w indywidualnych, jednoosobowych programach satyryczno-humorystycznych, które są utrzymane w konwencji popularnego stand-upu. Kiedy na scenie nie ma co liczyć na pomoc innych współwystępujących, wtedy aktor musi dać z siebie wszystko, co można zbudować poprzez swoją charyzmę i wytworzenie właściwego kontaktu z żywo reagującą publicznością.

W swoim występie, artysta sięgnął po skecze znane już z występów na kabaretonach w Opolu, Mrągowie, Koszalinie, czy innych imprezach rozrywkowych. Obok takich dłuższych monologów jak „Wizyta w sanatorium”, czy „SPA”, rozbawiał góralskimi kawałami, żartami, oraz anegdotami nawiązującymi do popularnego serialu komediowego „Świat według Kiepskich”.

Chociaż zagrał wiele ról filmowych (ponad dwadzieścia ról w serialach i blisko pięćdziesiąt w filmach fabularnych) i ma za sobą udział w kilkudziesięciu przedstawieniach Teatru Telewizji, to jednak powszechnie zaczął być utożsamiany z postacią Ferdynanda Kiepskiego. W marcu przyszłego roku ten popularny sitcom będzie świętował swoje dwudziestolecie od momentu pierwszej emisji.

Andrzej Grabowski jest także niezłym wokalistą. Ma na swoim koncie nagrane dwie płyty, a próbkę jego umiejętności można było posłuchać m.in. w ironicznej i dowcipnej piosence „Plaża, plaża, plaża”. Zebraną publiczność nieźle rozbawił temat na czasie, czyli program wyborczy Grabowskiego na wesoło. Żądni autografów i wspólnych fotek sympatycy aktora cierpliwie czekali na taką możliwość po zakończonym występie.

Wśród występujących na imielińskiej scenie satyryków, kabareciarzy i innych artystów, można zaobserwować pewny mechanizm przygotowania się do przedstawienia na danym terenie. Zazwyczaj zasięgają języka na temat stosunków między sąsiednimi miejscowościami i wykorzystują te informacje na potrzeby rozweselania publiczności. Tradycyjnie na tapetę brany jest też Sosnowiec.

Na granicy Siemianowic Śląskich i Czeladzi 20 września br. zamontowano dwujęzyczne polsko-śląskie tablice ze śląskim orłem i z pozdrowieniem, czyli tzw. witacze. Dwa dni później zostały oszpecone wulgarnym napisem. Na napisie „Witamy serdecznie na Górnym Śląsku. Piyknie witōmy na Górnym Ślōnsku” ktoś dołożył swoje „J…ć Hanysów”. W kontekście tego zdarzenia, kiedy jesteśmy jedną wielką globalną wioską, warto by się zastanowić, czy kultywowanie stereotypów i animozji ma w dzisiejszych czasach sens i jak to starzy Ślązacy powiadali, „oby z igraszki nie przyszły płaczki”.

Wcześniej, półtorej godziny przed występem Grabowskiego, w Galerii Domu Kultury „Sokolnia” miał miejsce wernisaż wystawy fotograficznej pt. „Serduchem malowane” znakomitego fotografa Krzysztofa Kocierza. Piękne fotografie można oglądać jeszcze w październiku. Autor niesamowitych ujęć krajobrazów Polski i piękna Dolomitów, z pasją opowiadał o szczegółach powstawania swoich dzieł i ich późniejszej obróbki.

Ukazał się już folder zapowiadające wydarzenia kulturalne w „Sokolni” w Imielinie jesienią i zimą tego roku. Zapowiadająca występ Andrzeja Grabowskiego, dyrektor imielińskiego Miejskiego Centrum Kultury, Jadwiga Mikunda, zapraszała do korzystania z bogatej oferty programowej i zapewniała, że wydarzeń kulturalnych w Imielinie, oprócz tych umieszczonych w folderze będzie więcej.

Warto zatem śledzić co na bieżąco dzieje się w „Sokolni” i na terenie Imielina, bo jest w czym wybierać i każdy w zasadzie powinien znaleźć coś dla siebie.

O autorze

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.