Bieruń: Nasz krajobraz dziedzictwa

Bieruń: Nasz krajobraz dziedzictwa

11 wyświetlaj
0

Krajobraz dziedzictwa – dziedzictwo krajobrazu, jako temat tegorocznych Europejskich Dni Dziedzictwa, stało się m.in. przyczyną wędrówki do miejsc, które trwale wpisały się w pejzaż naszego miasta. Przez dwa dni, ponad 50 osób, poprzez udział w wydarzeniach w ramach EDD 2017 miało okazję szerzej poznać przeszłość i znaczenie bieruńskiego Rynku, ulicy Krakowskiej oraz Bieruńskiej Grobli, a także wyruszyć w wędrówkę wałem wiślanym.

Podróż po części do przeszłości i  w świat zaskakująco pięknej przyrody uświetnili nam swymi opowieściami: historyk Szymon Nyga , ekspert ds. dróg wodnych, prezes Górnego Klastra Wisły Jakub Stonawski oraz miłośnik przyrody, Naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Gospodarki Odpadami Urzędu Miejskiego – Grzegorz Plewniok.

Sobotnie spotkanie na bieruńskim Rynku zgromadziło ponad 30 osób ciekawych znaczenia historycznego głównego placu miasta. Pośród uczestników goście m.in. z Tychów, Myszkowa i okolic Olkusza. Mogliśmy usłyszeć wiele interesujących historii, od tych dotyczących powstania Bierunia, jego położenia, architektury, aż po opowieści o utopcach. Ciekawym wątkiem były fakty dotyczące pożarów. Miasteczko spłonęło całkowicie lub częściowo w latach 1587, 1607, 1677. Ostatni pożar strawił Bieruń w 1845 roku. Zewsząd wówczas wpływały datki na pomoc pogorzelcom. Król Fryderyk Wilhelm IV udzielił miastu zapomogi  w wysokości 9  tys. talarów, natomiast pan miasta, książę pszczyński dostarczał materiały budowlane po zaniżonych cenach. Dzięki tej pomocy powstało murowane miasto. Powstał wybrukowany rynek wraz z przylegającymi ulicami, a także oświetlenie – pierwsze miejskie latarnie. Nasz przewodnik sporo opowiedział również o tradycjach gospodarki wodnej. „Żabi kraj”, bo tak nazywano Bieruń wziął się przecież od ilości zbiorników wodnych połączonych kanałami i rzekami, które  uzupełniały liczne stawy i oczka wodne. I tutaj zaczęła się dla nas również opowieść o wielkim stawie i Bieruńskiej  Grobli, do której zmierzaliśmy ulicą Krakowską. Z refleksją, staliśmy  przed probostwem słuchając opowieści o bliższej, choć tragicznej historii II wojny światowej, kiedy w marszu śmierci tą ulicą podążał proboszcz bieruńskiej parafii św. Bartłomieja Apostoła – ks. Paweł Macierzyński, widząc stojących wśród drogi swoich znajomych parafian.

Na Bieruńskiej Grobli pośród cienia, dowiadywaliśmy się czym był ten potężny wał ziemny, którego pozostałość  jest jedną z miejskich atrakcji turystycznych. Pośród zieleni drzew pożegnaliśmy naszych uczestników zachęcając do przejścia całego szlaku historycznego, z tablicami edukacyjnymi. Uposażeni w mapy, informatory zwiedzali dalej, a niektóry z nich dołączyli do niedzielnego wydarzenia.

Na niedzielną rajzę wałem wiślanym wybrało się ponad 20 osób. Wędrujący, głównie nasi mieszkańcy oraz Tyszanie w ponad dwu godzinnym  marszu mogli posłuchać m.in. o znaczeniu geograficznym i historycznym Wisły, o żegludze,  ekologii, wałach rzecznych, okolicznej przyrodzie, w tym wielu ziołach, jakie rośną tam dosłownie  na wyciągnięcie ręki.  Ciekawostką był fakt dotyczący znalezionych w pobliżu szczątek mamuta, opowieści dotyczące ukształtowania terenu, na które wpływ miała rzeka i jej rozlewiska. Swoim urokiem ujęły wszystkich napotykane dorodne dęby, które dzieci obejmowały, naszą ciekawość przykuły  także powojenne bunkry.

Wszystkim i każdemu z osobna dziękujemy za udział w wydarzeniach. To Państwa obecność sprawia, iż tego typu spotkania  są pokoleniowe, różnorodne, żywe i aktywne. Cieszymy się z frekwencji, pięknej pogody ale przede wszystkim z możliwości wspólnego obcowania, poznawania przestrzeni zarówno tej miejskiej – zabytkowej,  jak również macierzystej –  przyrodniczej, która śmiemy twierdzić – pozytywnie zadziwiła i obdarowała widokami.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone*